[Indie] Jeden dzień na targu w stanie Meghalaya – Sohra / Cherrapunji

„Hej! Ela, David! Poczekajcie… dziś jest piątek*, dzień handlowy i do wioski zjeżdżają się sprzedawcy z okolic.  Targ jest czynny tylko jeden dzień w tygodniu i będziecie mogli zobaczyć tam cały przekrój kultury ludzi Khasi” – wykrzyczał do nas przez podwórko Harpet, właściciel wyjątkowego hostelu ‘By the way’ w Cherrapunji.

*targ odbywa się za każdym razem w inny dzień tygodnia. Nie ma reguły.

Targ + podróżnicy = Wielka Nieskończona Miłość

Odkrywać miejsca, wioski, miasteczka i ludzi poprzez targowiska wydaje się nam bardzo uprzywilejowanym sposobem. W Azji taki dzień to okazja do spotkania z ludźmi. Wymiany dóbr, handlu produktami z własnego gospodarstwa, rękodzieł… przez kilka godzin w jednym miejscu mieszają się kultury, zapachy, kolory i emocje (zerknijcie na market w Shaxi).

Dla nas, absolutnych fanów chwil pełnych życia, to wyjątkowa okazja wtopienia się w tłum (może bardziej jego próby, bo jednak biały w takim miejscu to zawsze biały 😊 ). Uwielbiamy wędrować małymi uliczkami i przeciskać się między stoiskami pełnymi produktów, które nie zawsze znamy. Uwielbiamy wymieniać dziesiątki uśmiechów i ciekawskich spojrzeń – z obu stron. Uwielbiamy próbować dziwnych rzeczy nie mając pojęcia jakiego smaku oczekiwać… oczywiście znajdziemy tu również produkty dobrze nam znane. Na przykład taka cebula i czosnek  – jest absolutnie wszędzie 😊

Czy jest przyjemniejszy sposób odkrywania nowych rzeczy niż na lokalnym rynku wśród życzliwych ludzi?

sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies

Ludzie Khasi

To żadne zaskoczenie, że na rynku jest tłum ludzi. Stoiska z warzywami i owocami ustawione są jedno obok drugiego. Mnóstwo starszych kobiet sprzedaje sezonowe produkty prosto z chodnika. Dziś – winogrona, mango, lokalne wiśnie, ananasy. Prym wiodą specyficzne owoce przypominające wyglądem zielone czereśnie, smakiem ocet 😊 Posypuje się je solą i zjada z wykrzywioną buzią. Bleeeeee…. To także sezon na dynie i wszelkie cukinie. Bakłażany, pomidory, ladyfingers, cała masa bliżej nieokreślonych sałat, liści, pęki świeżej mięty… Trudno powiedzieć, czy produkty są organiczne ale wyglądają bardzo apetycznie.

Atmosfera jest niesamowita. Myślę, że co najmniej kilka osób wprawiliśmy w doskonały nastrój swoją niewiedzą i ciekawością. Dawno nie widzieliśmy tylu szczęśliwych ludzi w jednym miejscu.

Stoisko za stoiskiem... zapach jedzenia unosi się w powietrzu uruchamiając ślinotok... Jesteśmy głodni.

sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies

Raj żujących orzechy Betel

Ale, ale! Co tam owoce i warzywa. Numerem 1 wśród Khasi jest betel. Jest to w Meghalaya produkt podstawowy, eksportowany nawet do okolicznych stanów. Orzech betel można porównać z papierosami. Mężczyźni, kobiety i nastolatkowie żują orzech przez cały dzień plując dookoła czerwoną śliną, barwiąc usta na ten sam kolor i tracąc zęby. Zdefiniowany jako dopalacz, w trakcie żucia uwalnia substancje dodające energii, lub jak kto woli, żuje się go dla gorzkiego smaku. Jest czwartą najbardziej popularną używką na świecie, zaraz po kofeinie, nikotynie i alkoholu. No więc spróbowaliśmy i my, orzech zawinięty w liść pieprzu żuwnego z białą mazią o smaku limonki. Okropne… Bardzo dziękujemy ale zostaniemy przy kawie! 

sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies

 

Ciekawi sposobu ubierania się przez tutejsze kobiety, odwiedziliśmy również kilka stoisk z materiałami.

No dobra, głównie Ela.

Najpopularniejsze jest coś w rodzaju sari ale zakładane inaczej, prościej. Kupiliśmy nawet jeden materiał i zastanawiamy się teraz co z nim zrobić.

No dobra, Ela się zastanawia 😊

sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies

Jeszcze raz powtórzymy, że byliśmy bardzo mile zaskoczeni atmosferą i podejściem do ‘obcych’. Tyle uśmiechów w naszą stronę naładowało nasze baterie na następnych kilka tygodni. Iarhun, 23 letnia kobieta Khasi, mama 3-letniego chłopca zaoferowała nam mały spacer po targu znajdując idealne miejsce na obiad. Zjedliśmy kurczaka z ryżem i liśćmi serca bananowca.

Cudowne przeżycie! Zobaczyć takie miejsce, jeszcze bez turystów z zachodu… Nie zastawiajcie się więc zbyt długo jeśli staniecie przed wyborem odwiedzenia Cherrapunji, lokalnie zwanej Sohrą.

Dziedziczenie matrylinearne

Inaczej niż w większej części Indii, wśród Khasi obowiązuje dziedziczenie matrylinearne. Oznacza to, że pozycja kobiety jest wyższa od pozycji mężczyzn. Całość majątku dziedziczy pierwsza córka i to ona po śmierci matki staje się głową rodziny. Po ślubie mąż przeprowadza się do domu żony. Domem rządzi matka żony. 

Tak, tak... to ciągle Indie.

Czyż nie jest to wystarczający powód, żeby zobaczyć to miejsce?

sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies
sohra-cherrapunji-cherrapunjee-india-market-move our world-meghalaya-indie-inde-marché-ethnies

Dodaj komentarz