[Nepal] Annapurna – trekking do Poon Hill i ABC bez przewodnika

Annapurna Base Camp - Annapurna South and Annapurna I - Move Our World

Pokara – na głównym szlaku do ABC

Czasami trudno jest ominąć główny szlak… Tak było w przypadku Annapurna Base Camp. Zauroczeni Katmandu, Patanem i Bahtapurem pojechaliśmy dalej – do Pokary. Po głośnej stolicy znaleźliśmy się w oazie spokoju. Tak, zdecydowanie nie był to szczyt sezonu.

Atmosfera w Pokarze jest specyficzna. Wszyscy są bardzo przyjaźni a jezioro i lecznicze zioło do palenia, wprowadzają w klimat peace&love.

W specjalnym punkcie wyrobiliśmy pozwolenia i karty trekkingowe, zajęło to niecałą godzinę. Kupiliśmy mapę, trochę czekolady i następnego dnia z małymi plecakami ruszyliśmy w stronę Poon Hill, żeby dalej kontynuoować do Annapurna Base Camp.

Dzień I: Nayapul 1070 m – Ulleri 1960 m
Czas przejścia: 11:30 – 16:30

Autobusem z Pokary jedziemy do Nayapul i stamtąd ruszamy do Ulleri. Nieświadomi cen zjadamy śniadanie – 2 jajka, 2 mini chapati, 2 herbaty – płacimy 500 rupii. Oto cena najardziej turystycznego szlaku w Nepalu…

Po drodze restauracje, hostele i bary… Słońce przypieka niemiłosiernie A naszą drogę wyznaczają cienie drzew, domów i słupów. Kilka razy używamy steri pena do oczyszczania wody i już wiemy, że to była świetna inwestycja. W Ulleri bez problemu znajdujemy nocleg, płacimy tylko za śniadanie i kolacje – pokój jest w cenie 😊

Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World

Dzień II: Ulleri 1960 m – Ghorepani 2860 m
Czas przejścia: 09:00 – 13:00

Dziś droga jest jakby łatwiejsza. Po drodze mijamy wioski, gdzie życie skoncentrowane jest bardziej wokół turystyki niż tradycji himalajskich. Otaczają nas góry… To niesamowite uczucie być w Himalajach. Świadomość ich ogromu sprawia, że czujemy się wyjątkowo. Sam masyw Annapurny to ponad 50 km ciągnących się gór…

Przy okazji odkrywamy Himalajskie pijawki… i sposób na nie. Otóż skarpetki naciągnięte na spodnie są niezawodne. Od czasu do czasu warto sprawdzić wnętrze butów. Te najbadziej uparte sztuki, szukają nawet tam możliwości dossania się do naszej krwi.

Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World

Dzień III: Ghorepani 2860 m – Poon Hill 3193 m Czas przejścia: 40 minut pod górę
                  Ghorepani 2860 m – DeuraliPass 3090 m – Ban Thanti 3190 m – Tadapani 2630 m – Chuile –                Siprong 2000 m
Czas przejścia: 08:00 – 16:00

0 4:00 rano jesteśmy już na drodze na Poon Hill. Na górze widok zapiera dech w piersiach – masyw Annapurny z jej najwyższym wierzchołkiem, Daulaghiri i ciągnące się po horyzont góry, góry, góry… Z dolin, jak szalone pędzą chmury i zanim zakryją cały widok, szczyty pokrywa czerwień wschodzącego słońca. Jeden koleś ze wzruszeniem na twarzy proponuje mi skręta ale zamiast tego wypijamy kubek gorącej kawy. Nepalczycy znają sie na biznesie 😊 ‘kawiarnia’ na Poon Hill otwarta jest już od 04:30.

Droga do Siprong jest po prostu piękna. Potoki i małe wodospady. Spomiędzy drzew wyłaniają się co jakiś czas ośnieżone szczyty gór. Przymierzamy się do noclegu w Chuile ale widok pokoju motywuje nas do dalszego marszu, mimo, że jesteśmy już bardzo zmęczeni. W Siprong jemy kolacje – standardowo ryż z warzywami Ela, a David dhal. O 19:00 jesteśmy gotowi pójść spać 😊

Poon Hill - MOve Our World
Poon Hill - MOve Our World
Poon Hill - MOve Our World
Poon Hill - MOve Our World
Poon Hill - Move Our World
Poon Hill - Move Our World
Poon Hill - Move Our World

Dzień IV: Siprong 2000 m – Chomrong Pass 1800 m – Chomrong 2170 m – Sinuwa 2360 m – Bamboo 2310 m
Czas przejścia: 09:00 – 16:00 (w tym 30 minut przerwy)
 

Całą noc padał deszcz i w dalszą drogę ruszylismy dopiero po późnym śniadaniu. Droga jest męcząca, strome podejścia i zejścia. Dookoła góry porośnięte lasem, rzeczki i wodospady. Drzewa porośnięte mchem przenoszą nas w las z ‘Alicji w krainie czarów’, ogarnia nas euforia – może jutro staniemy naprzeciw Annapurny?

Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World

Dzień V: Bamboo 2310 m – Dovan 2600 m – Himalaya 2920 m – Deurali 3230 M – MBC 3700 m – ABC 4130
Czas przejścia: 07:30 – 17:30 (w tym 2,5 h przerwy)
 

Na śniadanie standardowo naleśnik z cytryną (Ela) i smażony ryż z jajkiem (David) – pożywne śniadanie gwarantem sukcesu 😊 Nie wiedząc jak daleko uda nam dojść – idziemy na luzie. Przez cały dzień, z nieba siąpi coś na miarę kapuśniaczku, ale droga pod górę rozgrzewa nas i w miarę szybko docieramy do Machhapuchhre Base Camp. Może to kondycja zdobyta dzięki wcześniejszemu trekkingowi w okolice Kanczendzongi… Odpoczywamy i schniemy, jemy mały obiad i jak tylko chmury przecierają się postanawiamy kontynuować drogę do ABC.

Ostatni odcinek drogi to prawie jak niedzielny spacer po obiedzie. Jest prawie płasko. W ABC mamy w końcu towarzystwo – kilkanaście osób odpoczywających na legowiskach w restauracji. Kilka z bólem głowy próbuje znieść chorobę wysokościową. W ogóle o tym nie myśleliśmy – czujemy się bardzo dobrze. Przed zachodem słońca – niespodzianka! Chmury rozpływają się i możemy podziwiać widok na Annapurnę i dolinę …. wow wow wow!!!

Trekking to ABC - Move Our World
Trekking to ABC - Move Our World
Relax in MBC - Move Our World
Annapurna Base Camp - Move Our World
Annapurna Base Camp - Move Our World

Dzień VI: ABC 4130 m – Chomrong 2170 m
Czas przejścia: 07:00 18:00 (w tym 1h przerwy)

To chyba najmniej przyjemna strona podróżowania – środek nocy, ciemny pokój którego nie znasz, rozgrzane ciepłem kołdry ciało na które zakładasz brudne i wilgotne ubrania… Ech… zachciało się wschodu słońca nad Annapurną (który tak naprawdę jest gdzie indziej) 😊

No ale, żeby nie było – BARDZO JEST PIĘKNIE W ABC. Przez więcej niż 2 godziny podziwiamy widoki – Annapurna Południowa jest bardziej skłonna do kontaktu i odsłania się przed nami cała. Nie mogę oderwać oczu od jej ogromu – u podnóża wodospad, a wyżej cała ściana skuta lodem. Na jej najwyższą siostrę musimy trochę poczekać. Wierzchołek przekomarza się z nami – to w chmurach, to w słońcu. Patrząc na Annapurnę I trudno uwierzyć, że ma się przed sobą jeszcze 4000 metrów w górę do pokonania.

Pozostała cześć dnia jest hardkorowa i żaden stejk by tu nie pomógł. Po prostu 20km w górach. W nagrodę wieczorem zdobywamy ‘Everest’ na spółkę… Jedno z droższych piw w naszej całej podróży…

Annapurna Base Camp - Move Our World
Annapurna Base Camp - Move Our World
Annapurna Base Camp - Move Our World
Trekking to Annapurna - Move Our World
Trekking to Annapurna - Move Our World
Trekking to Annapurna - Move Our World

Dzień VII: Chomrong 2170 m – Newbridge – Siwai 1400 m
Czas przejścia: 08:30 – 13:00

Zaletą nocowania w górnym Chomrong jest widok. Rano pełne słońce i góry rozleniwiają nas i trudno nam się zebrać w drogę powrotną do Pokary. Idziemy w pełnym słońcu i każde nawet najmniejsze wzniesienie jest trudne do pokonannia… Rezygnujemy z gorących źródeł do których idą wszyscy, i postanawiamy odpocząć dopiero na dole. Po drodze zjadamy ostatnie batony. Do Pokary dojeżdżamy szybko, dzielonym dżipem w cenie autobusu. Jupi! W pokoju meldujemy się o 16:00! Czujemy mega zadowolenie, bo nie wierzyliśmy że uda nam się zrobić drugi trekking w Himalajach nie przeklinając codziennie ulewnego deszczu. Dlatego między innymi wybraliśmy ‘bezpieczniejszą’ trasę, którą w każdej chwili można zmienić.

Chomrong - Move Our World

Podsumowanie

Droga, którą przeszlismy to najczęściej odwiedzany szlak w Nepalu. Nie było więc dla nas zaskoczeniem jej skomercjalizowanie. Nie wiedzieliśmy tylko, że jego skala jest tak duża. Trekking jest po prostu wygodny – pokoje z moskitierami, gorący prysznic i restauracje.

Trekking zrobiliśmy w połowie czerwca 2017, pogoda była w kratkę – słońce, chmury, deszcz, mgły.

Nie zrobiliśmy żadnej rezerwacji wcześniej, wszystkich noclegów szukaliśmy po drodze.

Nasz dzienny budżet na trasie zamykał się w około 20 euro na dwie osoby. Do tego należy doliczyć pozwolenie, licencję i transport.

Ci, którzy kochają góry będą w raju (najprawdopodobniej), widoki są niesamowite. Przez te 7 dni byliśy praktycznie sami, mijając tylko czasem kilkuosobowe grupy. Agencje proponują taki sam trekking rozłożony na około 10-12 dni.

Jeśli macie pytania dotyczące praktycznych informacji – zachęcam do zostawienia ich w komentarzu. Z przyjemnością podzielimy się tym co wiemy 😊

We are Ela & David, 2 citizens of the world. In quest of a new way of living, more respectful from the environment and the Humans, we travel slowly to discover new cultures, to look for inspirations and with a wish of sharing. Wants to know more?

We travel with Hopineo, an online platform dedicated to the co-construction of a better world through a responsible and sustainable tourism. Discover Hopineo.

Dodaj komentarz